KonopiaLeczy.pl
Strona Główna - Artykuły - Polskie Prawo - Forum - Sklep - Pomóż kilkając
Search   
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Polskie Prawo
Nasiona
Forum
Sklep
Newsy
Kontakt
Galeria
Promuj Nas!
KonopiaLeczyTV
Bedrocan
Linki
Szukaj

Kategorie Artykułów
Badania/raporty
Choroby neurologiczne
Choroby nowotworowe
Choroby psychiczne
Inne choroby
Kulinaria
Opinie pacjentów
Pozostałe
Przeciwwskazania/Skutki negatywne
Sposoby użycia
Ostatnie Artykuły
Bedrocan - ulotka
Marihuana w chemiote...
Marihuana ziołem lec...
Bhang w postaci jogu...
Konopie i religia: Z...
Sprawdź też:




IdeaListka:


Komercjalizacja marihuany
Prasa

Komercjalizacja marihuany

Podobnie jak niegdyś hip-hop, zdrowa żywność i snowboard, marihuana się komercjalizuje

Dziś, gdy coraz więcej stanów zezwala na stosowanie tego narkotyku w celach medycznych, a Kalifornia rozważa całkowitą jego legalizację, zwolennicy trawki starają się poprawić jej wizerunek, otwierając specjalne apteki i wprowadzając na rynek nowe marki. Zakładają firmy konsultingowe, lobbystyczne i kancelarie prawne; organizują targi oraz seminaria; wreszcie, rozwijają inne gałęzie tej branży.

Entuzjaści twierdzą, że to skoordynowana kampania, mająca na celu zerwanie z hippisowską, kontrkulturową przeszłością narkotyku na rzecz bardziej uładzonej, biznesowej przyszłości. – Nie noszę indyjskiej kamizelki, nigdy nie zapuszczałem koziej bródki i nie miałem włosów dłuższych niż do karku – mówi Allen St. Pierre, główny dyrektor National Organization for the Reform of Marijuana Laws. – I nie lubię paczuli.

]Steve DeAngelo, prezes CannBe – firmy marketingowej, lobbingowej i doradczej z Oakland w Kalifornii – nie używa nawet słowa "marihuana". Uważa je za nacechowane pejoratywnie i preferuje gatunkową nazwę "konopie". – Chcemy, by były używane w bezpieczny, właściwy i odpowiedzialny sposób – mówi DeAngelo.

Tej właśnie zasady przestrzega jego główna apteka, mieszcząca się w siedzibie firmy, Harborside Health Center w Oakland. Budynek ma prosty, oszczędny wystrój i oświetlony jest jasnymi, odblaskowymi światłami. Na miejscu dostępne są też inne usługi, takie jak kręgarstwo i zajęcia z jogi. W niedawny piątek ośrodek pękał w szwach: około 50 osób stało w kolejce, a pracownicy za ladą pokazywali klientom rozmaite pączki, ciastka i inne wypieki na sprzedaż.

– Jeżeli nie wykażemy się profesjonalizmem i szacunkiem wobec prawa, nigdy nie zyskamy zaufania obywateli – mówi DeAngelo. – A bez tego zaufania nigdy nie uda nam się osiągnąć naszego celu.

Ostatecznym celem dla wielu zwolenników jest legalizacja. Kalifornijczycy mogą zdecydować o niej już w listopadzie, gdy będą głosować w referendum nad legalizacją, opodatkowaniem i regulacją sprzedaży marihuany.

Bez względu na jego wynik CannBe zamierza rozwijać swój model biznesowy w całym kraju i stać się, jak mówią fani, "McDonaldsem marihuany".

Działającą dla zysku spółką kierują czterej właściciele aptek non-profit oraz ich prawnik. DeAngelo nazywa ich "elitarną drużyną od konopi". W marcu tego roku skutecznie przekonała ona radę miejską w San Jose, dziesiątym co do wielkości mieście w kraju, by przyjęła rozporządzenie w sprawie aptek, co było kluczową decyzją torującą drogę do legalizacji przemysłu. Ostatnio też na poświęconej marihuanie konferencji w Rhode Island DeAngelo zaprezentował nową linię swoich produktów, w tym "trawkę light" z mniejszą ilością psychoaktywnych składników od zwykłej odmiany, idealną, jak sam mówi, dla "pacjentów nieprzyzwyczajonych do konopi".

ohn Lovell, lobbysta z Kalifornii reprezentujący dwie duże organizacje policyjne sprzeciwiające się legalizacji, wykpiwa sugestię, jakoby zwolennicy marihuany zaczęli szanować prawo i zdobywać społeczne poparcie. Wskazuje on na niedawną decyzję rady Los Angeles, która nakazała skrajnie ograniczyć liczbę punktów z medyczną marihuaną w mieście. – To plaga naszych osiedli – mówi. – W tych aptekach są pieniądze i narkotyki. No i co? Czy to dziwne, że działają one jak magnes na przestępców?.

Zwolennicy marihuany uważają jednak taką generalizację za niesprawiedliwą i nieaktualną. – To jest rozwojowy biznes, taki sam, jak w dowolnym innym miejscu – mówi Ethan Nadelmann, założyciel i dyrektor grupy Drug Policy Alliance, która popiera legalizację.

Punkty sprzedaży w Kalifornii stosują wszelkiego rodzaju biznesowe sztuczki, by przetrwać na coraz bardziej konkurencyjnym rynku. Magazyn branżowy "West Coast Cannabis" zamieszcza dziesiątki ogłoszeń – reklamuje oferty dnia, darmowe próbki, dostawy do domu, certyfikaty prezentów, dyplomy naukowe, zajęcia z jogi, hipnoterapię, sesje Reiki, talony, przepisy oraz, rzecz jasna – jako że to Kalifornia – darmowe parkingi. Powstają też nowe szkoły i seminaria, z których mogą skorzystać zobowiązani do ciągłego dokształcania się lekarze i prawnicy.

Jedną z placówek jest Cannabis Law Institute, który niedawno dostał uprawnienia od stanowej adwokatury w Kalifornii. Jego współzałożycielem jest Omar Figureoa, absolwent Yale University i szkoły prawa Stanford, który w czerwcu organizuje w hrabstwie Sonoma seminarium mające przybliżyć słuchaczom "tę fascynującą gałąź prawa".

Figureoa, który przyznaje, że na Stanfordzie został uznany za studenta, "który miałby największe szanse przepaść na przesłuchaniu zatwierdzającym w Senacie", twierdzi, że zarabia dzięki usługom prawniczym niezłe pieniądze, ale robi to głównie dla doświadczenia. – Problem marihuany zawsze mnie pasjonował – podkreśla. – To najciekawsza dziedzina prawa.

Ma ona zresztą zastosowanie nie tylko w Kalifornii. Przemysł ten kwitnie również w Colorado, gdzie w zeszłym roku otwarto mnóstwo aptek. Ta nagła ekspansja zaniepokoiła władze i skłoniła ustawodawców do szybkiego przyjęcia nowych regulacji, ale jednocześnie okazała się dobrodziejstwem dla kancelarii prawnych takich jak Kumin Sommers LLP z San Francisco, która nawiązała współpracę z Warrenem C. Edsonem, prawnikiem z Denver reprezentującym około 300 punktów sprzedaży w Colorado.

Edson mówi, że wielu jego klientów pyta o typowe zagadnienia, takie jak odszkodowania dla pracowników, ulgi od podatków czy bezpieczeństwo pracy. – Oni się naprawdę boją, że federalni dorwą nas jak Ala Capone, nie za marihuanę, ale za coś innego – przyznaje Edson, nawiązując do skazania Capone za unikanie płacenia podatków, a nie za działalność przestępczą.

Rząd federalny w dalszym ciągu sprzeciwia się legalizacji narkotyku. Choć administracja Obamy zasygnalizowała pewną tolerancję, jeżeli chodzi o medyczną marihuanę, naloty służb porządku publicznego na apteki i hodowców są wciąż na porządku dziennym – nawet w Kalifornii, gdzie przemysł zaczął działać już w 1996 roku, po przyjęciu przełomowej Propozycji 215 legalizującej medyczną marihuanę.

Regulacje w 14 stanach, które dopuszczają użycie narkotyku w celach leczniczych, są bardzo zróżnicowane. Ostateczne głosowanie nad legalizacją odbędzie się wkrótce w Dystrykcie Kolumbii. Niektóre stany żądają, by sprzedawcy udowodnili swój status non-profit – często muszą oni tworzyć spółdzielnie bądź kooperatywy; wszędzie też od kupujących wymagane jest zalecenie lekarza. Ale nawet osoby opowiadające się za medyczną marihuaną uważają, że system ten stwarza szerokie pole do nadużyć, a nawet nieświadomego łamania prawa.

– Prawie wszystkie apteki w Kalifornii operują nielegalnie – mówi William Panzer, prawnik z Oakland, który pomagał przygotować Propozycję 215. – To samodzielna działalność gospodarcza, a nie spółdzielnia.

Drug Policy Alliance nie zajmuje oficjalnego stanowiska w kwestii, czy sprzedawcy narkotyków powinni działać dla zysku, czy nie. Nadelmann dodaje jednak: – Osoby, które odgrywają w tej branży kluczowe role, osobiście się na tym nie bogacą.

 

źródła:
http://wiadomosci.onet.pl/


 Dodane przez Squart dnia maj 13 2010 14:04:39 ˇ 1 Komentarzy ˇ 325 Czytań Drukuj
Komentarze
bongtoke.blog.com dnia maj 13 2010 19:52:21
pelna legalizacja juz ! inaczej caly czas absurd bedzie poganial absurd
Dodaj komentarz
Nick:



smiley smiley smiley smiley smiley smiley smiley smiley smiley
Wyłącz Uśmieszki w komentarzach


Kod potwierdzający:


Oceny
Oddałeś już swój głos.

Brak ocen.
Czy wiesz, że...
test0
Shoutbox
Nick:

Wiadomość:

Kod potwierdzający:



Pomoc

maxymili
02/09/2010 11:35
Squart, można się z tobą jakoś skontaktować?

psss
02/09/2010 10:31
taa ilu zmarlo?? ja juz od 8lat umieram i nie moge umrzec jezeli mowic ze od jarania mozna umrzecsmiley

Bojownik Wolności
02/09/2010 00:19
http://www.mwk-lodz.cba.p
l/


maxymili
25/08/2010 21:03
Oj, chyba wszyscy użytkownicy powinni sobie liścia wstawić, myślę, że koszty cenzury by ich pokonały.

Squart
25/08/2010 17:33
Dziś Facebook postanowił cenzurować symbol liścia konopi i usunął reklamy kalifornijskiej grupy popierającej legalizację...

pavixion
25/08/2010 14:09
Z tego co czytałem panowie jak traktowali pana Tomasza to się nadaje do trybunału praw człowieka , lub do jakiś organizacji np Amnesty International. Ludzie mamy 21 wiek a jak traktowano pana Tomasza

maxymili
25/08/2010 13:34
"nieliczni max 20 osob" - nikt nie zmarł. Zgony były po trawce z domieszkami od mafii, nie czystej konopi!

Wojciesh
25/08/2010 06:52
@pavixion: dla nich już nie ma ratunku... dla spraw "w toku" jest nadzieja na umorzenie.

skunaJARAJ
25/08/2010 02:48
dla mnie to jest chore. ile osob zmarlo po jaraniu ? nieliczni max 20 osob w euRopie i jest zakazana. po alkocholu znacznie wiecej a mozna ja kupic w kazdym sklepie.. LEGALIZE

pavixion
25/08/2010 01:43
No panowie widać idą do nas zmiany. Tylko co z ludźmi co maja wyroki ??

Archiwum
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Użytkowników Online
Gości Online: 3
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 72
Najnowszy Użytkownik: B3K